Jak to jest z aspartamem – szkodzi czy nie?

Choć używa się go w przemyśle spożywczym od kilkudziesięciu lat, wciąż wywołuje kontrowersje. Jedni są zdania, że jest dla zdrowia bezpieczny i ma szereg właściwości, które mogą ułatwić życie z cukrzycą oraz minimalizować skalę otyłości i próchnicy. Drudzy widzą w nim przyczynę nowotworów i innych niekorzystnych zmian w organizmie.

Brak dowodów

Syntetyczny środek słodzący został dopuszczony do powszechnego stosowania w 1981 roku. Pozwolenie wydała amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków. Uczyniła to na podstawie ponad setki testów.

Później podobną decyzję podejmowały inne instytucje zajmujące się bezpieczeństwem żywności. Przy okazji przeprowadzały własne badania. W efekcie aspartam należy do najbardziej wnikliwie i najczęściej analizowanych chemicznych dodatków do żywności. Obecnie używa się go legalnie w około 100 krajach na całym świecie.

Mimo to wciąż pojawiają się zarzuty, że aspartam szkodzi. Przeciwnicy słodzika przywołują artykuły naukowe i badania, w których wymienia się negatywne skutki spożywania sztucznej substancji słodzącej. Ma ona wywoływać uszkodzenia wątroby, bóle stawów, choroby neurologiczne. Przypisuje mu się odpowiedzialność za problemy wychowawcze, guzy mózgu, zaburzenia mowy, chroniczne zmęczenie, skurcze mięśni, migrenę, szum w uszach, trudności z oddychaniem, szum w uszach, utratę smaku.

Prawda jest jednak taka, że w ciągu tych kilkudziesięciu lat (aspartam odkryto w 1965 roku) nie doszukano się ani jednego naukowego dowodu na to, że słodzik jest groźny dla zdrowia. Systematycznie publikowane są kolejne ekspertyzy, w których wykazuje się brak powiązań między spożywaniem aspartamu i występowaniem przypisywanych mu schorzeń.

Ile słodzić?, żeby nie przesłodzić?

Pamiętajmy jednak, że we wszystkim trzeba zachować umiar. Jak stwierdził Paracelsus, zaszkodzić może wszystko – to tylko kwestia dawki. W przypadku aspartamu uczeni określili dopuszczalne dobowe spożycie na poziomie 40 miligramów na kilogram masy ciała.

Mężczyzna o masie 80 kg może zatem skonsumować produkty, które dostarczą mu nie więcej niż 3200 mg słodzika, czyli inaczej około 3 gramów. Dostarczona w ten sposób słodycz odpowiada tej, jaka powstałaby po zjedzeniu 0,5 kg czystej sacharozy. Trzeba przyznać, że to końska dawka.

Należy jednak pamiętać, że istnieje jedno przeciwwskazanie dla spożywania aspartamu. Jest nim fenyloketonuria. To choroba genetyczna związana z niemożnością rozkładu fenyloalaniny wskutek braku pewnego enzymu. Osoby z tą dysfunkcją nie muszą się jednak obawiać, że zostaną otrute. Wszystkie wyroby z aspartamem są odpowiednio oznaczone. Na ich opakowaniach znajduje się wzmianka o zawartości tego sztucznego środka słodzącego.